niedziela, 29 marca 2026

Samotność trwa (Suzanne Vega)

Suzanne Vega

Samotność trwa


Samotność stoi przy oknie

Odwraca swą głową gdy wchodzę do pokoju

Widzę po jej oczach, że czekała

Stojąc w przesileniu poźnego popołudnia


I zwraca się do mnie z wyciągniętą ręką

Jej dłoń jest rozszczepiona kwiatem płomieniem


Samotność stoi w drzwiach

A mnie znów uderza jej czarna sylwetka

Jej długie zimne spojrzenie i jej milczenie

nagle przypominają każdy raz, gdy się spotykaliśmy


I zwraca się do mnie z wyciągniętą ręką

Jej dłoń jest rozszczepiona kwiatem płomieniem


I mówi "Przyszłam rozwiązać splątaną rzecz"

I mówi "Przyszłam rozświetlić to ciemne serce"

I chwyta mnie za przegub, czuję piętno jej strachu

I mówię "Nigdy nie spodziewałam się znaleźć cię tu"


Odwracam się do tłumu kiedy na mnie patrzą

Siedzą wszyscy razem w ciemności w cieple

Chciałam być tam pośród nich

Widzę jak ich oczy skupiają się w jedno


I wtedy ona zwraca się do mnie z wyciągniętą ręką

Jej dłoń rozszczepiona kwiatem płomieniem


I mówi "Przyszłam rozwiązać splątaną rzecz"

I mówi "Przyszłam rozświetlić to ciemne serce"

I chwyta mnie za przegub, czuję piętno jej strachu

I mówię "Nigdy nie spodziewałam się znaleźć cię tu"


Samotność stoi w drzwiach

A mnie znów uderza jej czarna sylwetka

Jej długie zimne spojrzenie i jej milczenie

nagle przypominają każdy raz, gdy się spotykaliśmy


I wtedy ona zwraca się do mnie z wyciągniętą ręką

Jej dłoń rozszczepiona kwiatem płomieniem

(1987)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Samotność trwa (Suzanne Vega)

Suzanne Vega Samotność trwa Samotność stoi przy oknie Odwraca swą głową gdy wchodzę do pokoju Widzę po jej oczach, że czekała Stojąc w przes...